Logo Parafii św. Wojciecha w Elblągu

Parafia Rzymskokatolicka 
Św. Wojciecha w Elblągu

Oto modlitwa, która od wieków chroni chrześcijan przed epidemią! Poznaj jej potęgę!

Modlitwa św. Zacharego, w czasie zarazy.

Jesteśmy świadkami rozprzestrzeniającej się w błyskawicznym tempie choroby jaką jest koronawirus. Gdzie mamy szukać ratunku? Czy istnieje modlitwa, która może uchronić nas i naszych bliskich przed śmiertelnym zagrożeniem epidemią?

Historia świata pokazuje, że ludzkość niejednokrotnie była doświadczana przez różnego rodzaju plagi i zarazy. Jedną z największych epidemii, która miała ogólnoświatowy zasięg, była dżuma trwającą od VI do VIII wieku. Mówi się, że w jej wyniku zmarło ponad 25 milionów osób, głównie w Europie, Azji i Afryce. Jak wtedy ludzie modlili się do Pana Boga, aby wybawił ich od szerzącej się zarazy? Właśnie w wynika zmagań z tą straszną chorobą powstała modlitwa, która przez kolejne stulecia ratowała wielu chrześcijan w obliczu niebezpiecznej epidemii. Mowa o krzyżu ochronnym i modlitwie w czasie epidemii. Według tradycji, jej treść została ułożona przez biskupa, świętego Zacharego. Miała być odmawiana w Jerozolimie przez wiernych już w VI wieku.

ZOBACZ KRZYŻ ZE SPECJALNĄ MODLITWĄ O OCHRONĘ PRZED EPIDEMIĄ

Widząc nadchodzące niebezpieczeństwo, ludzie przygotowywali specjalne krzyże, które następnie wieszali w oknach swych domów.Wypisane na nich litery i znaki miały stanowić początek wersów modlitwy, którą z pobożną czcią i oddaniem recytowali w czasie opresji. To właśnie krzyż miał zapewnić im ocalenie.

Treść modlitwy bardzo silnie nawiązuje do tego symbolu. Już początek powołuje się na jego zbawcze działanie:

Krzyż zwycięża, Krzyż króluje, Krzyż panuje. Przez znak Krzyża oszczędź mnie Panie od tej zarazy.

Treść modlitwy wraz z relacjami dotyczącymi jej niezwykłego działania, miały zostać zapisane przez biskupa Zacharego na pergaminowym papierze. Po latach odnaleziono je w jednym z hiszpańskich klasztorów i przekazano dalej, by służyły kolejnym chrześcijanom przebywającym w zagrożeniu. Na taką potrzebę nie trzeba było długo czekać…

Modlitwa, która uratowała sobór!

W roku 1546, w Trydencie szalała kolejna już epidemia dżumy, zwana inaczej czarną śmiercią. Jednocześnie właśnie wtedy odbywał się w tym miejscu Sobór, na którym zebrali się najważniejsi duchowni ówczesnego Kościoła. Sobór, który jak wiemy przyniósł wiele ważnych dla kościoła powszechnego zmian, mógł zostać przerwany.

Jak donoszą relacje z tamtego okresu, biskupi w obliczu zagrożenia sięgnęli ponownie po modlitwę z VI wieku. Aby odpędzić zło zarazy wyszywali na swych ubraniach krzyże, które w połączeniu z gorliwie odmawianą modlitwą świętego Zacharego, zapewniały im ochronę. Pan Bóg wysłuchał ich lamentacji i uchronił przed śmiertelnym zagrożeniem. Czy i my możemy doświadczyć ochrony Pana Boga dzięki starożytnej modlitwie?

Modlitwa, która ratowała przez wieki zatrwożonych chrześcijan może i dziś może przynieść nam ukojenie. W obliczu tragedii, która rozgrywa się na naszych oczach, jednym z ratunków bez wątpienia jest krzyż ochronny z modlitwą w czasie epidemii. Według przekazów z VI i XVI wieku, krzyż z wypisanymi na nim słowami modlitwy, stanowi zaporę przeciw epidemii. Nie pozostaje nam więc nic innego jak gorliwe i ufne zawołanie, podążając za jej tekstem:

Odpędzaj z tego miejsca zarazę i wyzwalaj sługę Twojego z tej choroby, ponieważ jesteś łaskawy i litościwy, pełen miłosierdzia i prawdy.

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram